sobota, 28 lutego 2015

28.02.2015

Siemanko,
Dzisiaj było lekkie zamieszanie, bo najpierw miałam jeździć na 10 na Dratwie, ale się okazało że mogę zostać na 11 i jeździć na Baronie. Oczywiście zostałam na 11. Było super. Stęp był troszkę... no... wolny. Kłus wręcz przeciwnie. Myślałam że zaraz wejdzie w galop. A co do galopu to było nieźle. Na prawo bardzo ładnie, a na lewo trochę gorzej. :) Skoki były extra. No dobra, kończę już tą notkę. papa :)

niedziela, 22 lutego 2015

22.02.2015

Hejka,
Dzisiaj na konikach było extra. Jeździłam na Baroniastym. Był trening. Stęp, kłus, galop, volty, cawaletti, skoki. Jazda jak jazda. Jechaliśmy parkoura. Skakał ślicznie. :)

No dobra kończę, papa.

Mam zdjęcia. Nie z jazdy, ale koników. :)

Alabama i Rakija, a z tyłu Wojaczek :)
Alabama :)
Rakija
Aria


Pepa 
Alma
Psikus
Też  Psikus
Arabcia
I na końcu Grundig

:)



sobota, 21 lutego 2015

21.02.2015

Są ferie!!! JEJ!!!

Przejdźmy do koni. Jeździłam na Salsie :O (3 raz w życiu i w tym raz spadłam, a drugi raz na pucharze). W kłusie wjeżdżała w zad Barona, ale tak to był OK. Przejeżdżaliśmy przez mini parkour z cawaletti przez który przejeżdżała bardzo ładnie. Nie galopowałam, bo się bałam :$

No to pa, pa
Do zobaczenia jutro :D

niedziela, 15 lutego 2015

15.02.2015

Dzisiaj jazda na Baronie!!! JEJ!!!Był bardzo kochany. Stęp bardzo żwawy, kłus  też, galop bardzo ładny (za każdym razem na dobrą nogę), tylko za chiny nie chciał się zatrzymać. A co do skoków to skakaliśmy tylko przez koziołki bo jak wiecie- podłoże. Ale skakał świetnie.
                                                                                                      To tyle pa :)

sobota, 14 lutego 2015

14.02.2015 WALENTYNKI

Dzisiaj jazda na Dratewce.
Było ogólnie bardzo fajnie. Stęp-bajka, bardzo żwawy (jak na Dratwę) Kłus-troszku gorzej. Galop- na początku nie chciała zagalopować, ale jak zagalopowała to było bardzo ładnie i szybko. Było to dla mnie niewygodne bo wcześniej ciągle jeździłam na Baronie ale nie było aż tak źle. :)

środa, 11 lutego 2015

08.02.2015

Tak wiem, znowu zapomniałam...
No to tak. Jeździłam na Alasce (bardzo dawno na niej nie jeździłam). Bardzo się bała, a miałyśmy jechać jako czołowe. Później wjechała Kasia na oklep, bez ogłowia na Dratewce na czoło, więc było dobrze. Nie galopowaliśmy, bo nawet nie mogliśmy prze kłusować całego okrążenia. Jazda tak średnio udana, ale była. To się liczy.
                                                                                                                     To na tyle, papatki :)

sobota, 7 lutego 2015

07.02.2015

Siemanko,
Dzisiaj jeździłam na Baroniastym, choć najpierw miałam jeździć na Alasi. Byliśmy w terenie, bo jak wiadomo- podłoże. Galopowaliśmy w lesie nie tylko po "autostradzie". Jazda była super, lecz niestety później musiałam oddać Barona pani Iwonie, ale i tak dostał przysmaki do boksu i chlebek. Ja chcę więcej takich jazd. Jutro też jadę ale nie wiem na którą godzinę. Zdjęć niestety nie ma.
                                                                                                                                No dobra to papa.

poniedziałek, 2 lutego 2015

01.02.2015

W sobotę nie byłam niestety na koniach, bo koleżanka z którą miałam jechać się pochorowała. Ale przejdźmy do niedzieli.

Jeździłam na Wojaczkowatym! Byliśmy w terenie, bo podłoże było zbyt twarde. Było dosyć ślizgo więc koniki miały lodowisko. Nie galopowaliśmy, bo był taki pan co galopuje tylko na Baronie i Alasce (no i nie w terenie) a jechał na Arizonce. Jazda była super tylko Wojak raz się spłoszył ale nie spadłam, JEJ! No to do zobaczenia.

Zdjęcia mam ale nie z jazdy ale są.(oczywiście Baroniasty)
Tyle się namęczyłam żeby zrobić te dwa zdjęcia...