Siemanko,
Dzisiaj było lekkie zamieszanie, bo najpierw miałam jeździć na 10 na Dratwie, ale się okazało że mogę zostać na 11 i jeździć na Baronie. Oczywiście zostałam na 11. Było super. Stęp był troszkę... no... wolny. Kłus wręcz przeciwnie. Myślałam że zaraz wejdzie w galop. A co do galopu to było nieźle. Na prawo bardzo ładnie, a na lewo trochę gorzej. :) Skoki były extra. No dobra, kończę już tą notkę. papa :)
sobota, 28 lutego 2015
niedziela, 22 lutego 2015
22.02.2015
Hejka,
Dzisiaj na konikach było extra. Jeździłam na Baroniastym. Był trening. Stęp, kłus, galop, volty, cawaletti, skoki. Jazda jak jazda. Jechaliśmy parkoura. Skakał ślicznie. :)
No dobra kończę, papa.
Mam zdjęcia. Nie z jazdy, ale koników. :)
Dzisiaj na konikach było extra. Jeździłam na Baroniastym. Był trening. Stęp, kłus, galop, volty, cawaletti, skoki. Jazda jak jazda. Jechaliśmy parkoura. Skakał ślicznie. :)
No dobra kończę, papa.
Mam zdjęcia. Nie z jazdy, ale koników. :)
:)
sobota, 21 lutego 2015
21.02.2015
Są ferie!!! JEJ!!!
Przejdźmy do koni. Jeździłam na Salsie :O (3 raz w życiu i w tym raz spadłam, a drugi raz na pucharze). W kłusie wjeżdżała w zad Barona, ale tak to był OK. Przejeżdżaliśmy przez mini parkour z cawaletti przez który przejeżdżała bardzo ładnie. Nie galopowałam, bo się bałam :$
No to pa, pa
Do zobaczenia jutro :D
Przejdźmy do koni. Jeździłam na Salsie :O (3 raz w życiu i w tym raz spadłam, a drugi raz na pucharze). W kłusie wjeżdżała w zad Barona, ale tak to był OK. Przejeżdżaliśmy przez mini parkour z cawaletti przez który przejeżdżała bardzo ładnie. Nie galopowałam, bo się bałam :$
No to pa, pa
Do zobaczenia jutro :D
niedziela, 15 lutego 2015
15.02.2015
Dzisiaj jazda na Baronie!!! JEJ!!!Był bardzo kochany. Stęp bardzo żwawy, kłus też, galop bardzo ładny (za każdym razem na dobrą nogę), tylko za chiny nie chciał się zatrzymać. A co do skoków to skakaliśmy tylko przez koziołki bo jak wiecie- podłoże. Ale skakał świetnie.
To tyle pa :)
To tyle pa :)
sobota, 14 lutego 2015
14.02.2015 WALENTYNKI
Dzisiaj jazda na Dratewce.
Było ogólnie bardzo fajnie. Stęp-bajka, bardzo żwawy (jak na Dratwę) Kłus-troszku gorzej. Galop- na początku nie chciała zagalopować, ale jak zagalopowała to było bardzo ładnie i szybko. Było to dla mnie niewygodne bo wcześniej ciągle jeździłam na Baronie ale nie było aż tak źle. :)
Było ogólnie bardzo fajnie. Stęp-bajka, bardzo żwawy (jak na Dratwę) Kłus-troszku gorzej. Galop- na początku nie chciała zagalopować, ale jak zagalopowała to było bardzo ładnie i szybko. Było to dla mnie niewygodne bo wcześniej ciągle jeździłam na Baronie ale nie było aż tak źle. :)
środa, 11 lutego 2015
08.02.2015
Tak wiem, znowu zapomniałam...
No to tak. Jeździłam na Alasce (bardzo dawno na niej nie jeździłam). Bardzo się bała, a miałyśmy jechać jako czołowe. Później wjechała Kasia na oklep, bez ogłowia na Dratewce na czoło, więc było dobrze. Nie galopowaliśmy, bo nawet nie mogliśmy prze kłusować całego okrążenia. Jazda tak średnio udana, ale była. To się liczy.
To na tyle, papatki :)
No to tak. Jeździłam na Alasce (bardzo dawno na niej nie jeździłam). Bardzo się bała, a miałyśmy jechać jako czołowe. Później wjechała Kasia na oklep, bez ogłowia na Dratewce na czoło, więc było dobrze. Nie galopowaliśmy, bo nawet nie mogliśmy prze kłusować całego okrążenia. Jazda tak średnio udana, ale była. To się liczy.
To na tyle, papatki :)
sobota, 7 lutego 2015
07.02.2015
Siemanko,
Dzisiaj jeździłam na Baroniastym, choć najpierw miałam jeździć na Alasi. Byliśmy w terenie, bo jak wiadomo- podłoże. Galopowaliśmy w lesie nie tylko po "autostradzie". Jazda była super, lecz niestety później musiałam oddać Barona pani Iwonie, ale i tak dostał przysmaki do boksu i chlebek. Ja chcę więcej takich jazd. Jutro też jadę ale nie wiem na którą godzinę. Zdjęć niestety nie ma.
No dobra to papa.
Dzisiaj jeździłam na Baroniastym, choć najpierw miałam jeździć na Alasi. Byliśmy w terenie, bo jak wiadomo- podłoże. Galopowaliśmy w lesie nie tylko po "autostradzie". Jazda była super, lecz niestety później musiałam oddać Barona pani Iwonie, ale i tak dostał przysmaki do boksu i chlebek. Ja chcę więcej takich jazd. Jutro też jadę ale nie wiem na którą godzinę. Zdjęć niestety nie ma.
No dobra to papa.
poniedziałek, 2 lutego 2015
01.02.2015
W sobotę nie byłam niestety na koniach, bo koleżanka z którą miałam jechać się pochorowała. Ale przejdźmy do niedzieli.
Jeździłam na Wojaczkowatym! Byliśmy w terenie, bo podłoże było zbyt twarde. Było dosyć ślizgo więc koniki miały lodowisko. Nie galopowaliśmy, bo był taki pan co galopuje tylko na Baronie i Alasce (no i nie w terenie) a jechał na Arizonce. Jazda była super tylko Wojak raz się spłoszył ale nie spadłam, JEJ! No to do zobaczenia.
Zdjęcia mam ale nie z jazdy ale są.(oczywiście Baroniasty)
Jeździłam na Wojaczkowatym! Byliśmy w terenie, bo podłoże było zbyt twarde. Było dosyć ślizgo więc koniki miały lodowisko. Nie galopowaliśmy, bo był taki pan co galopuje tylko na Baronie i Alasce (no i nie w terenie) a jechał na Arizonce. Jazda była super tylko Wojak raz się spłoszył ale nie spadłam, JEJ! No to do zobaczenia.
Zdjęcia mam ale nie z jazdy ale są.(oczywiście Baroniasty)
Tyle się namęczyłam żeby zrobić te dwa zdjęcia...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











