Siemanko,
Dzisiaj jeździłam na Baroniastym, choć najpierw miałam jeździć na Alasi. Byliśmy w terenie, bo jak wiadomo- podłoże. Galopowaliśmy w lesie nie tylko po "autostradzie". Jazda była super, lecz niestety później musiałam oddać Barona pani Iwonie, ale i tak dostał przysmaki do boksu i chlebek. Ja chcę więcej takich jazd. Jutro też jadę ale nie wiem na którą godzinę. Zdjęć niestety nie ma.
No dobra to papa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz