Był teren, bo na padoku jest za twarda ziemia. Baron próbował kopnąć Salsę, co mi się nie spodobało ale później był już grzeczny. :) Stępem się troche ślimaczył ale kłusem był już żwawy. Galop. Najpierw konie się spłoszyły, później Baron nie chciał zagalopować ale nie było najgorzej, za drugim razem zagalopował kawałek, a za trzecim razem przegalopowaliśmy ponad pół kółka. Niestety padało i to dosyć mocno więc czwartego razu już nie było.
Dobra na dzisiaj to tyle. Jeżeli chcecie bardziej szczegółowe opisy jazdy lub pobyt na koniach to piszcie w komentarzach. :)
Karolina :)
to jest zdjęcie Baroniastego z internetu :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz