środa, 28 stycznia 2015

25.01.2015 (sory za spóźnienie)

Na samym początku przepraszam za opóźnienie ale zapomniałam, myślałam że zrobiłam to w niedzielę. No dobra do rzeczy.

W niedzielę jeździłam na Baronie. Był trening (bez skoków niestety bo brakło nam czasu). Stęp, kłus, koła, volty, przejścia i wreszcie galop. BAron za pierwszym razem nie z volty zagalopował na lewą nogę. JEJ!!! No i jazda jak jazda. Było super :)
                                                                                           Papatki!!! Karolina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz