Sorki za opóźnienie ale w niedziele zapomniałam...:$
Jeździłam na Baroniastym, a Karolina T. na Dratwie :O. Był też właściciel Ari i Rakiji na Arizonce i mała Julka na Wojaczku. Jeździliśmy w zastępie ze względu na Julkę. Jechałam jako czołowa. Baron na początku był ospały ale później tak żwawo kłusował, że Arizona nie nadążała. Później galop. Tylko ja i Karolina galopowałyśmy. Na prawo szło nam pięknie, a na lewo zagalopowania i kłus przeważały. Karolina się wytrzęsła na Dratwie. Następnie skoki. Skakałyśmy gimnastyczkę. Karolina polubiła DRATWĘ. Dratwa jej nawet zagalopowała na cawaletti. Ja z Baronem skakaliśmy bardzo dobrze i z jaką energią. Uważam tą lekcję za udaną. :)
Zdjęć nie mam a co do zdjęć z sobotniej jazdy będą niedługo.
Do soboty :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz