Hejka,
Jestem już po jeździe. Dzisiaj jeździłam ja Karolina, Zosia i mała Julka na lonży. Karolina jeździła jak zwykle na Almie, Julka na Dratwie, Zosia zabrała mojego, kochanego Barona a ja jeździłam na Wojaku. Wojaczek był grzeczny w miarę. Jak szedł kłusem to żwawo ale czasami sam przechodził do stępa. W galopie troszkę szalał ale ogólnie nie było tak źle. Skoki były w miarę udane skakaliśmy szereg złożony z cawaletti i krzyżaków. Zdjęcia będą później ale tylko z galopu. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz